Kilka świetnych zdjęć na tym blogu (a także we wcześniejszym wpisie).
Gdzieś w tym gąszczu można między innymi zdjęcie paryskiego Place de l’Étoile (właściwie to Place Charles de Gaulle), które jednak marnie oddaje moje wspomnienia. Pamiętam, jak kiedyś na początku lat 90. staliśmy tam z rodzicami w korku – patrzyłem przez okno z niedowierzaniem. Każdy samochód zwrócony w innym kierunku i trąbi (sporadycznie zdarzało się też, że któryś jechał). Z przykrością stwierdzam, że ani zdjęcie na tamtym blogu, ani to poniżej (z wikipedii) nie dorównuje moim hiperbolicznym wspomnieniom:

1 komentarz
piątek, 25 kwiecień 2008 o 1:33
[...] są jak liście Jump to Comments Dopiero co wyraziłem swoją fascynację skrzyżowaniami i już jakaś przedsiębiorcza dziennikarka z “New Scientist” (niewątpliwie zainspirowana tym [...]