Powinienem chyba wyjaśnić, co się właściwie stało z tym blogiem. Stanął w miejscu. Miał ruszyć, ale nie rusza. Miała być zmiana charakteru – i jest, bo zamiast zalewu informacji pojawiła się głucha cisza. Czyli właściwie jednak nie ma.
Otóż ostatnio nie mam tyle czasu przy komputerze co kiedyś. Od wakacyjnej awarii (o której chyba na tym [...]