Nie wiem, chyba jestem po ostatnich eskapadach nieco zmęczony: w tym tygodniu prawie każdy dowcip z ostatniego “New Yorkera” wydawał mi się prze, przekomiczny. Niemal wszystkie są zarazem subtelne, inteligentne – i jednak śmieszne (bo na ogół dwie pierwszy cechy potrafią bardzo stępić ostrze puenty). Oto kilka z nich:
Nie jestem pewien, czy publiczność jest już [...]